Wstęp
Planowanie wyjazdu za granicę jest teraz proste jak nigdy. Dzięki serwisom internetowym w mig zarezerwujesz nocleg w wymarzonej destynacji, a bilet lotniczy jest dostępny w zaledwie kilka kliknięć. Pomimo to nawet sama myśl o podróży do RPA potrafi niektórym zjeżyć włos na karku. Sam pierwszy raz lecąc na południe Czarnego Lądu byłem pełen wątpliwości i lęku przed nieznanym. Już po kilku dniach pobytu na miejscu zdałem sobie sprawę z tego, jak moje obawy dalekie są od afrykańskiej rzeczywistości. Momentalnie zakochałem się w tym kraju i wracam tam od lat. Z wielką przyjemnością dzielę się moją miłością do Kapsztadu i zapraszam tutaj ludzi na wakacje. Korzystając z mojego kilkuletniego doświadczenia w podróżowaniu do Kapsztadu postanowiłem stworzyć poradnik dla samodzielnych kitesurferów/podróżników chcących zaplanować swój prywatny wyjazd do zimowej stolicy kitesurfingu. Z tego poradnika dowiesz się na co zwrócić uwagę i o czym pamiętać planując podróż do RPA. Podam Ci przydatne linki i wskazówki, dzięki którym Twoja podróż do Kapsztadu będzie przyjemna, bezpieczna i niezapomniana!
Termin
Turyści z całego świata odwiedzają RPA przez cały rok. A Kapsztad największą popularnością cieszy się w trakcie południowoafrykańskiego lata, które trwa od połowy grudnia do końca lutego . W tym okresie ugoszczą Cię tutaj długie, ciepłe i słoneczne dni. Bujne, zielone korony drzew porusza orzeźwiający wiatr wiejący od oceanu. Cape Doctor, bo tak Kapsztadczycy nazywają ten wiatr, przynosi ulgę od mocnego, afrykańskiego słońca. Ten sam wiatr przegania nieliczne białe chmury po niebieskim niebie. Tę ciepłą, śródziemnomorską aurę zakłócają nieliczne i krótkie deszcze. Nawet w tej części roku w Cape Town zdarzają się przelotne opady. Na szczęście są one niezwykle rzadkie i nigdy nie trwają dłużej niż jeden dzień. Dobra pogoda momentalnie wprowadzi Cię w dobry nastrój i pozwoli zapomnieć o panującym w tym czasie w Polsce zimnie.
Wakacje szkolne w RPA zaczynają się zazwyczaj w trzecim tygodniu grudnia i trwają przez około miesiąc. W tym okresie wielu Południowoafrykańczyków bierze urlopy i zjeżdża do legislacyjnej stolicy RPA na wczasy. Wakacje i okres urlopowy pokrywają się z Bożym Narodzeniem (RPA to wielokulturowy kraj i okres okołobożonarodzeniowy nazywają inkluzywnie Festive Season), co dodatkowo wpływa na obłożenie aglomeracji. Wtedy miasto tętni życiem. Restauracje pękają w szwach, w hotelach ciężko znaleźć nocleg, a na popularnych plażach brakuje wolnych miejsc. Zdecydowanie polecam wizytę w Kapsztadzie przed bądź po Festive Season. Ilość ludzi i panujące w tym czasie wszędzie poruszenie może Cię przytłoczyć.

Podsumowując, Kapsztad najlepiej odwiedzić od początku grudnia do końca lutego. Okres świąteczny nakłada się na szkolne wakacje i urlopy. Jest to wyjątkowo intensywny czas i jeżeli nie masz ochoty przeżywać świątecznej gorączki w zatłoczonym mieście to radzę ten moment ominąć. Cape Doctor w Kapsztadzie pojawia się zazwyczaj w październiku i znika pod koniec kwietnia. Szczyt wiatrowego sezonu przypada na najcieplejsze miesiące lata tj, grudzień, styczeń i luty. I to właśnie te miesiące powinny kitesurferów interesować najbardziej. Miesiącami, wartymi rozważenia są listopad i marzec. Oba lekko chłodniejsze i trochę mniej wietrzne od letnich. Będąc za to lekko poza głównym sezonem dające dużo więcej swobody zarówno w mieście jak i na wodzie.
Lokalizacja
Jak każde duże miasto Kapsztad oferuje szeroki wachlarz opcji noclegowych. Ponieważ każdy ma indywidualne preferencje nie będę polecał konkretnych hoteli, guest house’ów, apartamentów z airbnb czy domów do wynajęcia, a raczej skupię się na dzielnicach, w których warto znaleźć sobie zakwaterowanie.
Table View, Blouberg, Sunset Beach i Big Bay

Dla kitesurferów pierwszym i najczęstszym wyborem będzie Table View i osiedla znajdujące się obok. W tej okolicy znajduje się kitesurfingowe centrum Cape Town. O spotach w stolicy RPA pisałem w poprzednim poście, do którego zainteresowanych zapraszam pod tym ->linkiem.
Table View, Blouberg, Sunset Beach i Big Bay leżą w bezpośrednim sąsiedztwie Atlantyku. Różnice między tymi osiedlami są zauważalne, jednak bardzo wiele je łączy. Przede wszystkim są to zamożne dzielnice mieszkaniowe pełne domów jednorodzinnych i apartamentowców . Bez problemu znajdziesz tutaj zakwaterowanie niezależnie od tego czy szukasz: hotelu lub resortu, wysokiej klasy apartamentu z airbnb, czy surfhouse’u w przystępnej cenie. Mieszkając w jednym z tych osiedli z łatwością zrobisz zakupy w pobliskim centrum handlowym, zjesz obiad w jednej z licznych restauracji, a wieczorem wyskoczysz na drinka do modnego baru. Wszystko czego dusza zapragnie jest tutaj w odległości nie większej niż piętnastominutowa przejażdżka samochodem. Gorąco polecam tę okolicę ze względu na bliskość spotów kite’owych, dużą bazę noclegową, możliwość poznania wielu kitesurferów z całego świata i szeroką ofertę gastronomiczną.
Muizenberg, St James, Kalk Bay

Kolejny rejon, w którym proponuję szukać zakwaterowania, to okolice Muizenbergu i znajdujących się nieopodal St James i Kalk Bay. Te południowe przedmieścia słyną ze spokojniejszego tempa życia, fantastycznych widoków, beztroskiego surfingu i pysznych owoców morza. Na południu Kapsztadu jest kilka fajnych kite’owych spotów, więc wybierając jedno z tych miasteczek również pozostaniesz blisko wody. Ponadto Muizenberg jest słynny na cały świat ze względu na swój przyjazny dla początkujących surfingowy spot. Dzięki temu nawet bezwietrzne dni spędzisz w oceanie i z pewnością złapiesz kilka fal. W samym Muizenbergu znajdziesz kilka budżetowych opcji noclegowych w postaci surf house’ów. Są tutaj też apartamenty i domy na wynajem, zarówno krótko jaki i długoterminowy. W Muizenbergu wszystko czego możesz potrzebować znajduje się na wyciągniecie ręki. Klimatyczne kawiarnie, idylliczne restauracje czy sklepy spożywcze będą nie dalej niż krótki spacer od miejsca Twojego zakwaterowania.
St James i Kalk Bay to zamożne i zabytkowe nadmorskie kurorty. Ludzie mieszkają tutaj oczywiście na stałe, ale są to dzielnice niezwykle kameralne. Znajdziesz w nich wysokiej klasy pensjonaty i hotele z wyższej półki oraz kilka modnych kawiarni, wiele sklepów z pamiątkami i restauracje z obłędnymi owocami morza. Jedyną niedogodnością są korki, które w godzinach szczytu blokują główną drogę wiodącą przez oba miasteczka.
Kommetjie, Noordhoek, Scarborough

Trzecią lokalizacją, którą polecam są przedmieścia porozrzucane po zachodniej stronie Półwyspu Przylądkowego. Osiedla te znajdują się daleko od centrum miasta, ale zdecydowanie ujmą Cię swoim niezwykłym charakterem. Wypełnione są wyłącznie domkami jednorodzinnymi zbudowanymi w stylu Cape Dutch. Położone są bezpośrednio nad oceanem i mieszkają tutaj głównie rodziny z dziećmi. Te spokojne aglomeracje pozostają poza utartymi turystycznymi szlakami. Z pewnością przypadną do gustu osobom chcących w RPA spędzić rodzinne wakacje blisko natury. Przedmieścia te oddalone są od najpopularniejszej kite’owej plaży o około 45 minut samochodem, ale na szczęście w pobliskiej okolicy znajdziesz kilka niezatłoczonych, przyjemnych spotów. Codzienne zakupy zrobisz tutaj w centrum handlowym bądź jednym z wielu mniejszych sklepików. Restauracje, które tutaj odwiedzisz również Cię nie zawiodą.
Pozostałe części miasta
Dzielnic w Kapsztadzie, w których można znaleźć zakwaterowanie jest o wiele więcej. Te wymienione powyżej polecam ze względu na:
1. Bliskość kite’owych spotów
2. Dobrze zorganizowaną infrastrukturę nastawioną na turystów
3. Bezpieczeństwo
4. Ogólną atrakcyjność
Do przyjaznych i bezpiecznych dzielnic należą również: Hout Bay, Camps Bay, Sea Point, Constantia, Bishopscourt, Newlands i kilka innych. W nich też z pewnością znajdziesz ciekawe opcje zakwaterowania.
Podsumowanie
W zasadzie każdy moment jest dobry na wycieczkę do stolicy RPA. Osobom oczekującym długich, ciepłych i słonecznych dni polecam wizytę w okresie europejskiej zimy tj. od początku grudnia do końca lutego. Słynny południowowschodni wiatr wieje w Kapsztadzie od października do kwietnia. Dlatego miłośnicy sportów wodnych śmiało mogą bookować pobyt w Kapsztadzie również wiosną i jesienią.
Zakwaterowania proponuję szukać w Muizenbergu, Table View albo na zachodnim wybrzeżu Przylądku Półwyspowego. Gdyby interesowało Cię hotel w innej części miasta, a nie byłbyś pewien co do atrakcyjności danej okolicy, śmiało pisz do mnie wiadomość. Chętnie podzielę się moją opinią. Za tydzień opowiem Ci więcej o tym jak poruszać się po tym kosmopolitycznym mieście.
Zapraszam!


