Rozmiar ma znaczenie
Rozkołys oceanu może być imponujący na różne sposoby. Najbardziej oczywisty jest rozmiar fali w pionie. Każdy wave rider ma w pamięci swoją największą falę w życiu. Tego jednego potwora z głębin oceanu, którego udało się ujarzmić. Niezależnie od tego, czy locha była shoulder high, czy triple overhead, każdy z nas nosi i pielęgnuje w sobie wspomnienie tej jednej, jedynej, największej fali. Oczywiście, wysokość fali ma znaczenie, ale co z jej długością? Nawet największa fala kiedyś się kończy. A co gdybym Ci powiedział, że istnieje fala tak długa, że zanim zjedziesz do jej końca, to zmiękną Ci ze zmęczenia nogi? Wyobraź sobie lewą, długą na ponad kilometr falę, łamiącą się w kilku różnych sekcjach z side-offowym wiatrem. Takie właśnie jest Pacasmayo. Gdybym miał je opisać jedynym słowem (oprócz zajebiste), bez wahania powiedziałbym: bezkresne.

