Lato w Kapsztadzie dobiega końca, a razem z nim sezon kitesurfingowy. Dla mnie dzisiaj kończy się definitywne, ponieważ wieczorem wylatuję do Polski. W mój ostatni dzień w RPA chciałbym podsumować to co się wydarzyło przez ostatnie cztery miesiące.
CZYTAJ DALEJTIA
Po dokładnie dwóch miesiącach pracy w RPA zdecydowałem się wynająć samochód, decyzja była szybka i podparta dwoma silnymi argumentami. Po pierwsze Kapsztad w końcu nawiedził solidny Cape Doctor, czyli silny południowo-wschodni wiatr, według prognozy miał się utrzymać co najmniej dziesięć dni i w związku z tym nadeszła najwyższa pora, aby stać się mobilnym i zwiedzić wszystkie lokalne spoty przy konkretnym warunku, a po drugie miałem trochę wolnej gotówki do zagospodarowania.
CZYTAJ DALEJ
